ABSTRAKCJE

ARCHIWUM

LICZNIK ODWIEDZAJĄCYCH

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś46
mod_vvisit_counterWczoraj12
mod_vvisit_counterTen tydzień105
mod_vvisit_counterOstatni tydzień63
mod_vvisit_counterTen miesiąc328
mod_vvisit_counterOstatni miesiąc317
mod_vvisit_counterWszystkie wizyty264138

Naszą witrynę przegląda teraz: 3 gości 
Your IP: 216.73.216.196
Mozilla 5.0, 
Today: Paź 23, 2026

Śmiej się z Nami

Z pamiętnika terrorysty

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

 

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam.

Czytaj dalej...

 

W windzie

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Pan pyta się wsiadającej do windy blondynki:

- Na drugie?

- Beata

 

W sklepie

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Wchodzi blondynka do sklepu i pyta:
- Co to jest, takie duże i czerwone?
- Jabłka, proszę pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca.
- To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca pakuje jabłka.
- A co to jest, takie kudłate i brązowe? - pyta blondynka.
- To jest kiwi.
- Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca jest trochę sfrustrowany, ale pakuje...
- Proszę pana, a co to takie małe i czarne?
- Mak, ale cholera nie jest do sprzedania.

   

Między kolegami

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Dwóch przyjaciół wraca późnym wieczorem z pokera. Jeden skarży się drugiemu:\r\n', '\r\n
- Wiesz, nigdy nie mogę oszukać żony. Gaszę silnik samochodu i wtaczam go do garażu, zdejmuję buty, skradam się na piętro, przebieram się w łazience. Ale ona zawsze się budzi wydziera na mnie, że tak późno wracam.
- Masz złą technikę. Ja wjeżdżam na pełnym gazie do garażu, trzaskam drzwiami, tupię nogami, wpadam do pokoju, klepię ją w tyłek i mówię: "Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje, że śpi...

 

Nowonarodzony

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Dwóch staruszków siedzi na ławeczce pod domem spokojnej starości, patrzą melancholijnie w przestrzeń, kiedy w pewnej chwili odzywa się jeden z nich:
- Tadziu, mam już 75 lat, jak bym się nie ruszył wszystko mnie boli i dokucza reumatyzm... Jesteś moim rówieśnikiem, powiedz, jak ty się czujesz?
- Jak nowo narodzony.
- Naprawdę? Jak nowo narodzony?
- Tak. Nie mam włosów, nie mam zębów i chyba przed sekundą zlałem się w gacie.

   

Strona 29 z 34